Dolina Chochołowska - Tatry

Dolina Chochołowska - Tatry

FIOLETOWY ZAWRÓT GŁOWY

Pobudka o 1:00 w nocy, do celu ponad 150km czyli prawie trzy godziny w aucie, a właśnie nie napisałem jaki jest cel - Dolina Chochołowska, słynąca chyba każdy wie z czego, z ogromnej ilości krokusów a tak właściwie to szafranów spiskich (Crocus Scepusiensis), z których pozyskuje się najdroższą przyprawę świata - szafran.

Dotarliśmy na miejsce z moim przyjacielem Mateuszem, ok. godziny 4:20, na miejscu zastał nas mróz i noc. Szybki rekonesans gdzie zostawić samochód o ile w nocy można w ogóle taki zrobić i ruszamy na szlak. Po pierwszych kilkuset metrach zobaczyliśmy piękne drewniane domki, komponowały się idealnie z księżycem i gwiazdami, w jednym z nich nawet były zapalone światła. W drodze spotkaliśmy zaledwie kilku turystów, ale więcej było samochodów co nas zaskoczyło. Po godzinie wędrówki już powoli świtało, niebo zaczynało nabierać różowo-fioletowych barw jak krokusy do których zmierzaliśmy. Las, woda, skały i wszystko inne było szare od mrozu, ale przy dosyć szybkim marszu nie odczuwaliśmy minusowej temperatury. W końcu dotarliśmy na miejsce, przywitała Nas ogromna, pokryta mrozem polana, ale już z daleko zauważyliśmy, że na niej są setki tysięcy krokusów, jednak jeszcze zamarzniętych.

Powoli zaczęło wschodzić słoneczko, rozgrzewając nas i krokusy, wszystko zaczęło nabierać powoli barw, widoki na zaśnieżone góry i taka wielka polana robiły ogromne wrażenie jak w książkach czy filmach przyrodniczych, coś pięknego:). Krokusy odmarzały, a kryształki lodu zamieniały się w kropelki migoczące różnymi kolorami.

Mróz całkowicie już stopniał tam gdzie pojawiło się słońce, krokusy rozwinęły się w pełni i cała polana nagle stała się fioletowa, Francuzi mają swoje lawendowe pola za to my mamy krokusy:).

Gdy słońce wzeszło już na tyle wysoko, że nie można było już robić zdjęć zaczęliśmy wracać do samochodu, zebraliśmy się w ostatniej chwili, ponieważ na szlaku aż się zagotowało od turystów, było ich tysiące, cieżko było przejść szlakiem, żeby ktoś Nas nie potrącił. Nagle ilośc ludzi przyćmiła ilośc krokusów rosnących w Dolinie. W drodze powrotnej okazało się, że krokusy kwitną WSZĘDZIE na każdej wolnej przestrzeni gdzie tylko nie rosły drzewa były te fioletowe klejnoty, nawet kilkaset metrów od parkingu przy domkach które mijaliśmy nad ranem było ich tysiące! Trafiły się również białe kruki ee to znaczy białe krokusy :).

Piękne miejsce, piękne kwiaty, warto w tym czasie odwiedzić Dolinę Chochołowską, mimo, że to tak naprawdę "martwy sezon" w Tatrach bo na nartach już za bardzo nie pojeździmy a większość szlaków jest jeszcze pozamykana to krokusy przyciągają jak się przekonałem na własne oczy tysiące, tysiące turystów.


chocholowska 18


chocholowska 11


chocholowska 19


chocholowska 21


chocholowska 22


chocholowska 23


chocholowska 24


chocholowska 26


chocholowska 27


chocholowska 28


chocholowska 29


chocholowska 30


chocholowska 31


chocholowska 32


chocholowska 33


chocholowska 34


chocholowska 35


chocholowska 36


chocholowska 37


chocholowska 38


chocholowska 39


chocholowska 40


chocholowska 41


chocholowska 42


chocholowska 43


chocholowska 44


chocholowska 45


chocholowska 50


chocholowska 1


chocholowska 2


chocholowska 4


chocholowska 5


chocholowska 6


chocholowska 7


chocholowska 8


chocholowska 9


chocholowska 10


chocholowska 12


chocholowska 13


chocholowska 14


chocholowska 15


chocholowska 16


chocholowska 17


chocholowska 17a


chocholowska 46


chocholowska 47


chocholowska 48


chocholowska 51


 

Date

19 październik 2017

Tags

Dolina Chochołowska - Tatry
© 2019 Fotografia - M. Wąsiński - Wszystkie prawa zastrzeżone